Rodzaje kamuflaży wojskowych. MultiCam czy WZ. 93 – porównanie wzorów

Żołnierz ubrany w mundur w kamuflażu leśnym z maskowaniem, kryjący się w terenie. W tle widać zarośla oraz gęsty las.

Czy moro to kamuflaż? Odpowiednie maskowanie to jedno z najważniejszych elementów munduru. Dzięki niemu cały batalion może stać się niewidoczny. Dlatego wyjaśniamy różnice pomiędzy WZ. 93 a MultiCamem i sprawdzamy, kiedy kolor materiału na mundury zyskał na znaczeniu. 

Historia kamuflaży wojskowych – od jaskrawych kolorów po mapę

Historia kamuflaży wojskowych nie jest tak długa, jak mogłoby się wydawać. Okazuje się, że maskujące elementy mundurów wprowadzono niespełna 200 lat temu. W historii wojskowości jest to naprawdę niewiele. Na początku żołnierzy każdej armii wyposażono w kolorowe, wręcz galowe mundury. Na polach bitew dominowały czerwienie, granaty, biele, a nawet złoto. W tamtych latach kolorowe mundury miały zastosowanie, ponieważ ułatwiały identyfikację oddziałów w kłębach dymu wystrzelonego prochu. Nie dochodziło więc do pomyłek, a w konsekwencji bratobójczego ognia. 

W związku ze zmianami technologicznymi i sztuką prowadzenia wojen mniej więcej w latach 40 XIX w., kiedy wprowadzano mundury w nowym kamuflażu. Przodowała w tym armia brytyjska, która potrzebowała dopasowania mundurów do otoczenia w swoich koloniach. Mocarstwo mierzyło się wtedy z problemem oddziałów partyzanckich posiadających broń palną. 

Chrakterystyczne „redcoats” (czerwone płaszcze) od razu zdradzały położenie Brytyjczyków, narażając ich na straty. Stacjonujący w Indiach Corps of Guides w 1848 r. został wyposażony w mundury w kolorze piasku, później nazwany kolorem khaki. Podobna potrzeba pojawiła się również wśród innych jednostek w koloniach brytyjskich.

💡

Ciekawostka

Khaki w dosłownym tłumaczeniu z języka urdu oznacza kolor ziemi, zapylony lub zakurzony.

Dwie wojny i dwie rewolucje w kamuflażu wojskowym

Sporą zmianą w podejściu do maskowania przyniosła I wojna światowa. To wtedy pojawiła się jeszcze silniejsza potrzeba ukrycia żołnierzy, ale i pojazdów wojskowych. Mundury, hełmy, czołgi i artyleria zyskały więc odcienie zieleni i szarości. 

Kolejną modyfikację zapoczątkowała II wojna światowa. Większość armii nadal posługiwała się mundurami jednobarwnymi, a nazistowskie Niemcy testowały kamuflaże nowego typu

Powstało wtedy kilka wersji, które wprowadzono do służby podczas wojny – były to m.in.:

  • Platanenmuster – obowiązywał od 1937 do 1942 r. w wersji letniej oraz jesienno-zimowej.
  • Rauchtarnmuster – obowiązywał od 1939 do 1944 r. w wersji letniej oraz jesienno-zimowej.
  • Palmenmuster – obowiązywał od 1941 r. tylko w wersji jesienno-zimowej.
  • Beringtes Eichenlaubmuster – obowiązywał od 1942 do 1945 r.
  • Eichenlaubmuster – obowiązywał od 1943 do 1945 r. w wersji letniej oraz jesienno-zimowej.
  • Erbesnmuster – obowiązywał od 1944 do 1945 r. i miał zastąpić kamflaż SS.
  • Leibermuster – obowiązywał tylko w 1945 r. 

Te projekty przyczyniły się do powstałego kilkadziesiąt lat później kamuflażu Flecktarn, który obowiązywał w Bundeswehrze. 

Podobnie próby podejmowali również Amerykanie, którzy stworzyli kamuflaż Frogskin dla Marines walczących na Pacyfiku. W tyle pozostawali Brytyjczycy ze wzorem Denison dla spadochroniarzy oraz Związek Radziecki z kamuflażem MKK.

Najlepsze kamuflaże wojskowe

Ta stosunkowo krótka, a przy tym ciekawa historia kamuflaży wojskowych przyczyniła się do tego, że każda armia wypracowała i stworzyła swój wzór. Najlepszym rodzajem maskowania mundurów jest ten, który:

  • dopasowany jest do otoczenia funkcjonowania żołnierza,
  • jest na tyle uniwersalny, że pozwala mu się dobrze ukryć,
  • ma rozbicie konturu w postaci mikro- i makrowzorów. 

Wielu armiom udało się stworzyć właśnie takie kamuflaże. Co więcej, wiele z nich stało się inspiracją dla innych, dlatego niektóre maskowania korzystają z podobnych układów wzorów, a niekiedy także barw. Mimo to trudno jest znaleźć dokładnie taki sam rodzaj kamuflażu. Który z nich jest najlepszy i najlepiej maskuje w terenie?

Grafika przedstawia polski kamuflaż WZ. 93, który składa się z brązowych, czarnych, ciemnozielonych i oliwkowych plam.

WZ. 93 – polski kamuflaż na każdą okazję

Ciekawą historię ma również kamuflaż dla polskiego wojska. Wszystkie wzory zawsze były oznaczone literami WZ i dodanymi do niego liczbami, które pochodziły od dwóch ostatnich cyfr roku, w którym wynaleziono kamuflaż. 

Pierwszym takim wzorem był WZ. 58 z racji charakterystycznych kresek nazywany również deszczykiem. W 1969 r. zastąpił go WZ. 68, który zyskał przydomek moro lub mora. Ten kamuflaż występował w kilku wersjach i był stosowany przez wszystkie rodzaje sił zbrojnych, a nawet przez straż pożarną, służbę więzienną oraz Milicję Obywatelską. Po 20 latach zastąpił go WZ. 89 „Puma”, który – jak okazało się później, był jednym z najkrócej obowiązujących wzorów. 

W 1993 r. zaprezentowano kamuflaż WZ. 93, czyli słynną „Panterę” potocznie nazywaną puzzlami. Kamuflaż składa się z brązowych, czarnych, ciemnozielonych i oliwkowych plam. Wzór miał opracować oficer JW GROM i na początku to na potrzeby tej jednostki stworzono ten kamuflaż. Nowe maskowanie wprowadzono również do służby w innych formacjach, m.in.: Straży Granicznej, Nadwiślańskich Jednostkach Wojskowych, a także w Biurze Ochrony Rządu.

  1. 93 miał być idealnym maskowaniem dopasowanym do naszego klimatu i roślinności. Po raz pierwszy mundury w nowym kamuflażu pojawiły się wraz z żołnierzami podczas misji UNPROFOR w wojnie w byłej Jugosławii.

Wzór okazał się na tyle udany, że w 2002 r. przeszedł sporą modyfikację, bo stworzono „Panterę” w wersji pustynnej. Ciemniejsze odcienie plam zastąpiono jaśniejszymi odcieniami beżu, kremu oraz ciemnej zieleni. Zmiana wynikała z potrzeb żołnierzy biorących udział w zagranicznych misjach w Iraku oraz w Afganistanie. WZ. 93 jest używany do dzisiaj w nowszej wersji munduru opatrzonej nazwą – WZ. 2010. 

Podobieństwa: amerykański kamuflaż Woodland

Ciekawym, a jednocześnie bardzo podobnym kamuflażem do polskiego jest Woodland. Do amerykańskiej sił zbrojnych wdrożono go w 1981 r. 

Wzór składa się z czterech barw:

  • brązowej,
  • czarnej,
  • zielonej,
  • beżowej. 

W porównaniu do polskiego wzoru ten kamuflaż ma o wiele mniej regularne plamy. Ich układ również sprawdza się w środowisku leśnym. Zaskakujące może wydawać się to, że ten kamuflaż nie występował w wersji pustynnej. Amerykanie korzystali ze wzoru 3 Color Dessert Pattern.

Grafika przedstawia kamuflaż MultiCam, składający się z brązowych, beżowych, zielonooliwkowych plam, które razem tworzą mozaikę maskującą.

Kamuflaż Scorpion/MultiCam – wzór, który odrzuciła amerykańska armia

Najlepszy kamuflaż to ten, który jest na tyle uniwersalny, że maskuje się właściwie w każdym terenie. I taki właśnie miał być MultiCam, początkowo funkcjonujący pod nazwą Scorpion, opracowany przez firmę Crye Precision LLC. Niestety w 2002 r. amerykańska armia odrzuciła Scorpiona na rzecz UCP. Producent wprowadził kilka modyfikacji i wprowadził MultiCam na rynek cywilny.

I o ile kamuflażu nie docenili Amerykanie, o tyle zrobiły to inne armie na świecie, formacje, a nawet służby specjalne. Na podstawie tego wzoru powstał brytyjski MTP (Multi-Terrain Pattern), w naszym kraju powstał tzw. polski Suez, który stosowany jest w mundurach ABW, SOP i Wojsk Specjalnych. MultiCam pełni służbę, m.in. w: Australii, Chile oraz Gruzji.

Grafika przedstawia kamuflaż Flecktarn, składający się z czarnych, zielonych, beżowych i brązowych plam.

Kamuflaż Flecktarn – wojsko niewidzialne latem i jesienią

Znanym, a przy tym ciekawym jest kamuflaż o nazwie Flecktarn. Służbę w Bundeswehrze rozpoczął w 1990 r. Dla tego wzoru elementem charakterystycznym są plamki o ostrych krawędziach, które tworzą efekt rozproszenia. W ten sposób powstał wygląd znany ze współczesnych kamuflaży cyfrowych. 

Flecktarn występował w wersji trzykolorowej, czterokolorowej i pięciokolorowej. Najczęściej jednak kamuflaż składał się z pięciu kolorów: czarnego, czerwono-brązowy, ciemniejszy zielony, jasny zielony, zielono-brązowo. Kolorystyka sprawdza się więc zarówno latem, jak i jesienią. Do stworzenia kamuflażu przyczyniły się projekty, które opracowywano w latach 30 i 40 XX w. 

Założeniem producenta było stworzenie maskowania, które sprawdzi się w terenie leśnym w strefie umiarkowanej. Z czasem, podobnie jak w przypadku polskich żołnierzy, zaistniała potrzeba stworzenia kamuflażu pustynnego. Powstał wariant Wüstentarn, składający się z koloru: brązowego, piaskowego i zielonego. 

O skuteczności i użyteczności kamuflażu Flecktarn świadczy fakt, że do dzisiaj funkcjonuje w niemieckiej armii. Oczywiście na przestrzeni ponad 30 lat pojawiały się modyfikacje, ale bazą zawsze był charakterystyczny układ plam. Największą zmianę przyniesie Multitarn, który w 2016 r. trafił na mundury dla sił specjalnych. Na lata 2028-2029 zaplanowano wdrożenie wzoru dla całej niemieckiej armii. Pomimo tego, że jest to nowe maskowanie, nadal nawiązuje do Flecktarna i składa się z 6 kolorów.

Kamuflaż DPM – maskowanie, które działało przez lata

Zanim MultiCam na dobre zagościł w brytyjskiej armii, mundury żołnierzy pokrywał wzór DPM (Disruptive Pattern Material). Kamuflaż funkcjonował od lat 60, ale jego korzenie sięgają 1942 r. To wtedy zastosowano kamuflaż w kurtkach Denisona, które miały nieregularne plamy w kolorze zielonym, brązowym oraz khaki. 

Klasyczny DPM nadawał się do maskowania w terenie leśnym, ale niezbędne były również wszelkiego rodzaju modyfikacje. Jedną z nich była wersja Tropical Pattern, charakteryzująca się żywszymi kolorami, co przekładało się na lepsze maskowanie w terenie mocno zalesionym. Z kolei I wojna w Zatoce Perskiej wymusiła stworzenie kamuflażu Desert DPM. Brytyjczycy wprowadzili wtedy wariant 3-kolorowy, ponieważ wcześniej wariant 4-kolorowy sprzedawano w sporej ilości irakijskim żołnierzom. 

Ostatnią stworzonym wariantem tego kamuflażu był Hybrid DPM. Powstał na przełomie 2008 i 2009 r., aby lepiej maskować, chronić żołnierzy w Iraku i w Afganistanie. Niestety ten DPM nie sprawdził się i przestał być używany. Około 2010 r. żołnierze Brytyjscy otrzymali mundury z nowym wzorem. 

Kamuflaż miejski – niewidzialny w miejskiej dżungli

Działania wojskowe nie ograniczają się tylko i wyłącznie do terenu leśnego lub pustynnego. Wojsko potrzebuje również mundurów w kamuflażu do działania w terenie zurbanizowanym. Zieleń i brązy musiały zrobić miejsca szarościom, bielom i czerniom. 

W ten sposób powstało wiele wzorów, a tymi najważniejszymi są:

  • Urban Camouflage – oparty został na klasycznym kamuflażu Woodland z tą różnicą, że dominują odcienie szarości oraz biel.
  • MultiCam Black – odmiana kamuflażu, w którym jaskrawe „plamy” zastąpiono czernią i szarością.
  • Subdued – to kamuflaż bez charakterystycznego wzoru, ale opierający się na kolorze szarym, czarnym lub ciemnym zielonym, czyli takim, który pozwala wtopić się w otoczenie bez nadmiernego rzucania się w oczy.

W przypadku kamuflażu miejskiego możliwości dopasowania jest wiele. Kluczowe jest to, żeby we wzorze nie znalazło się zbyt wiele zieleni i zbyt wielu kontrastowych odcieni, które zdradzą położenie jednostek. 

Rodzaje kamuflażu wojskowego – podsumowanie

Technologia wojskowa to nie tylko sprzęt, broń czy taktyka, ale też kamuflaż. To on w znacznej mierze odpowiada za powodzenie misji, ale też chroni samych żołnierzy. Dobry kamuflaż jest w stanie ukryć całą armię, ale tylko wtedy, kiedy jest dopasowany do terenu działań, w przeciwnym razie nie ma zastosowania.

Historia kamuflażu wojskowego nie jest tak długa, jak historia rozwoju broni, ale jest nie mniej ciekawa. Zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę, że w XVIII w. armie miały kolorowe, rzucające się w oczy mundury. W przeszłości miało to zastosowanie, ale współczesne konflikty wymagają zupełnie innego podejście. Obecnie stworzenie udanego kamuflażu wymaga długotrwałych badań, testów i użycia technologii. Wzór na mundurze być może nie uchroni przed kulami, ale utrudnia zlokalizowanie wojska.

Maciej Jurczyk
Nowe technologie od zawsze rozbudzają wyobraźnię i to nie tylko geeków, dlatego chętnie opowiem Ci o nich więcej w łatwy i przystępny sposób. Interesują mnie nowinki, przełomowe wynalazki i historia, jaka za nimi stoi. Z moich tekstów dowiesz się więcej nie tylko o tym, co w trawie piszczy, ale i poznasz podstawy współczesnego bezpieczeństwa.
error: Treści są zabezpieczone!